piątek, 23 sierpnia 2013

6

Wracam do gry :) 
jestem z siebie zadowolona, mimo 2 dniowej przerwy (okres) dziś najzwyczajniej w świecie po powrocie z pracy zabrałam się za ćwiczenia. Szału nie było bo tylko 30 min na orbim i  40 przysiadów z hantelkami -- po których moje ramiona już bolą , ale najważniejsze, że pokonałam lenistwo :)

Dziś mija 5 dzień bez słodyczy :)
Jutro ważenie, mam nadzieję, że w końcu pokonałam tą nieszczęsną barierę 95 kg.




3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki.. teraz już na pewno waga będzie leciała w dół.. Pierwszy krok za Tobą..Pozdrawiam
    ___________________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. w odchudzanie właśnie najgorzej jest z motywacją. Też było mi trudno aż koleżanka podpowiedziała mi żeby sie zalogować na http://www.allevo.pl/ ta aplikacja liczy potrzeby kaloryczne, liczy ile mam ćwiczyć i co jeść. Bardzo pomocny osobisty trener kontroli wagi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsza jest motywacja i samozaparcie. Początki są trudne, ale zdecydowanie warto

    OdpowiedzUsuń